Zrazy mielone z warzywno-serowym nadzieniem to ciekawa odmiana klasycznych kotletów mielonych. Pod rumianą warstwą mięsa kryje się kolorowy farsz z papryki, pora, selera naciowego i żółtego sera, a całość podawana jest z aromatycznym, gładkim sosem cebulowym. Danie jest sycące, soczyste i pełne różnych smaków, dlatego dobrze sprawdzi się jako rodzinny obiad, kiedy tradycyjne mielone chcemy podać w nieco bardziej urozmaiconej wersji.
Soczyste zrazy mielone z nadzieniem
Bazą zrazów jest mięso mielone z łopatki lub szynki wieprzowej doprawione między innymi czosnkiem, wędzoną papryką, pieprzem ziołowym i natką pietruszki. Dzięki przyprawom mięso jest aromatyczne i ma bardziej zdecydowany charakter niż w przypadku klasycznych kotletów mielonych.
Największą niespodzianką jest jednak środek. Farsz z papryki, pora i selera naciowego wzbogacony żółtym serem pozostaje miękki i soczysty. Warzywa wprowadzają również nieco świeżości, natomiast roztapiający się ser przyjemnie łączy wszystkie składniki.
Aromatyczny sos cebulowy do zrazów
Istotnym elementem dania jest sos przygotowany na bazie cebuli. Powstaje na tej samej patelni, na której wcześniej smażone były zrazy, dzięki czemu wykorzystuje pozostały na niej smak i aromat mięsa.
Dodatek sosu sojowego oraz przypraw wzmacnia jego wyrazistość, a zmiksowanie cebuli pozwala uzyskać jednolitą, gładką konsystencję. Zrazy podane z takim sosem pozostają soczyste i nie wymagają dodatkowego ciężkiego sosu śmietanowego.
Z czym podawać zrazy mielone?
Zrazy z warzywami i serem najlepiej smakują na ciepło, polane porcją sosu cebulowego. Można podać je z klasycznymi gotowanymi ziemniakami, puree ziemniaczanym, kluskami śląskimi albo kaszą.
Dobrym uzupełnieniem będą buraczki, ogórki kiszone, mizeria lub prosta surówka z kapusty. Dzięki warzywnemu nadzieniu po przekrojeniu zrazy prezentują się znacznie ciekawiej niż zwykłe mielone, dlatego sprawdzą się zarówno na codzienny, jak i bardziej uroczysty rodzinny obiad.
Pełny przepis wraz z dokładnymi proporcjami i sposobem przygotowania znajdziesz na blogu autora w linku poniżej.
ZOBACZ PRZEPIS



