Przejdź do paska narzędzi

„Okołotatrzańskie” klimaty na rowerze

Nie będę tu „ściemniać”, że zjeździłam rowerem całe Tatry, bo tak nie było, bo gdzie taki rowerowy „leszcz” jak ja miałby dać radę w wysokich górach, ale…

Ale mogę powiedzieć, że trochę podjazdów było, że trochę się nasapałam i że z pokorą przyjęłam do wiadomości, że jeszcze dużo kilometrów na rowerze

ZOBACZ PRZEPIS

Dodaj komentarz