Kotlety z dyni
Kilka dni temu wchodząc do sklepu, niemalże z każdej strony czułem przeszywający mnie wzrok. Do tego te szepty mówiące “weź mnie”… Dookoła nie było żywej duszy, w sklepie byłem teoretycznie sam. Brak żywej duszy, jest w tej historii istotny, ponieważ tym stalkerem były DYNIE. Gdy tylko zaczyna się
ZOBACZ PRZEPIS