Ostatnio, praktycznie codziennie, przeglądając Instagrama napotykam na budyń Dominiki Wójciak. Pierwsze nasze spotkanie niezbyt specjalnie utkwiło mi w pamięci, ale już kolejne… nooo jadłam oczami! Zdjęcie było tak apetyczne, że nie sposób było przejść obojętnie.
Chciałam go zrobić jeszcze tego samego wieczoru, ale moczenia kaszy nie przyspieszę… Poza tym