Za co uwielbiam jesienne weekendy? Za to, że mam wtedy dużo, naprawdę dużo czasu na gotowanie i pieczenie. Co prawda senna pogoda, troszkę mi to utrudnia, ale nie ma przecież nic przyjemniejszego, od popołudniowego zatopienia się pod kocem z filiżanką pysznej herbaty i kawałkiem domowego ciasta. Brakowało mi tylko kominka