Są takie dni, szczególnie po powrocie z urlopu ;), że w mojej lodówce jest najwięcej światła i jakieś podstawowe produkty, które przetrwały próbę czasu. I tak patrząc w jej wnętrze dojrzałam mój ukochany ser Bursztyn, który zawsze mam na stanie i grzyby które jakimś cudem przetrwały w całkiem