Przyszedł czas i na królika. Pojawił się na naszym brazylijsko – polskim stole po raz pierwszy.
Pierwszą część przygotowaliśmy w formie pieczonej (niestety był tak dobry, że znikł z naszego stołu zanim pomyśleliśmy że wypadałoby zrobić zdjęcia na nasz blog) a drugą porcję przeznaczyliśmy na gulasz.
Składniki:
ZOBACZ PRZEPIS