Od zawsze uwielbiałam gotowe sosy słodko-kwaśne ze słoika. No i czas się oszczędzało, woreczek ryżu ugotować, podsmażyć kurczaka, zalać sosem i już jest ekspresowy obiad. No ale do czasu…aż trafiłam na taki, że był tako okropnie kwaśny od octu, że się jeść nie dało. Dlatego