Podążając śladami ojca Mateusza z serialu o tym samym tytule obejrzeliśmy kilka kościołów w Sandomierzu, jeden z zewnątrz, drugi wewnątrz.
I choć w Muzeum i na wystawie Ojca Mateusza nie byliśmy duch Artura Żmijewskiego na rowerze podążał za nami.
Zapraszam na wędrówkę po Sandomierzu.
ZOBACZ PRZEPIS
ZOBACZ PRZEPIS