Ten barszczyk zdecydowanie przenosi mnie myślami do dziecięcych lat, gdy to na stole wigilijnym był serwowany przez moją babcię Melanię. Do niego zawsze były ziemniaki gotowane na kuchni kaflowej – żadne ugotowane teraz ziemniaki nie są w stanie smakować tak jak wtedy… Barszcz można przygotować postny – czyli typowo wigilijny.