Albo obiad, o który była awantura…
Mąż mi się dziś pożalił, jacy to potrafią być ludzie paskudni… Że jeszcze nie spojrzy gbur na poprawki w projekcie, a już warczy przez telefon, że jak mu można z butami w jego projekt wchodzić, coś zmieniać i jeszcze zmuszać gbura do przeglądania tego… Potem
ZOBACZ PRZEPIS