10 lat minęło jak jeden dzień. Tak, dokładnie 10 lat temu byłam dumną,choć chyba bardziej niż dumną to przerażoną maturzystką. O tej porze czekały mnie jeszcze dwa poważne egzaminy, ustny z polskiego i rozszerzona historia. Byłam tym dziwnym rocznikiem co pisał dziwną maturę Pana Giertycha. W sumie to jakieś wyróżnienie.