Nareszcie rusza się coś w moim mieście – dziś odbył się (a piszę ten tekst późną nocą w niedzielę) pierwszy event z cyklu Wegańskiej Kuchni Społecznej. Muszę powiedzieć, że było pysznie i ciekawie. Pojawiło się sporo osób, znalazły się ciekawe tematy do rozmów.no i miejsce – niegdyś tętniące życiem stare