Czy książki muszą mieć treść, aby nas mocno zaciekawić? Czy wystarczą same ilustracje, aby przyciągnąć uwagę najmłodszego czytelnika? Czy mogą one sprawić, aby dziecko wystarczająco się skupiło i z zaciekawieniem przeglądało stronę za stroną?
Od razu odpowiem, że takie książeczki, mimo, że bez literek, jednak treść posiadają
ZOBACZ PRZEPIS