Chyba urwałam się jak z choinki z tymi surowymi buraczkami. Mam wrażenie, że wszyscy na około o tym wiedzieli, tylko ja jedna taka się uchowałam i od wieków uważałam, że jak buraczki na sałatkę, to tylko gotowane. Więc uświadomcie mnie, czy Wy też zawsze gotujecie, czy też kręcicie z politowaniem