Tak tak moje kamyczki trafiły do Winnicy ale nie tej z winogronami tylko tej w Ukrainie. Powędrowały tam dzięki mojej znajomej Olenie, która odwiedziła rodzinę w tym trudnym czasie.Kamyczki w WinnicyZOBACZ PRZEPIS
Tak tak moje kamyczki trafiły do Winnicy ale nie tej z winogronami tylko tej w Ukrainie. Powędrowały tam dzięki mojej znajomej Olenie, która odwiedziła rodzinę w tym trudnym czasie.Kamyczki w WinnicyZOBACZ PRZEPIS