Znów wiercisz się w łóżku, jakbyś miał robaki, nie potrafisz odpłynąć ku dolinie snu, co przykładasz głowę do poduszki – masz nowa gonitwę myśli, za którą nie nadążasz i która cię niezmiernie męczy. Co zatem możesz zrobić, aby sobie pomóc? Sięgasz po telefon. Oj taak, błogość. Wolność. I teraz zlecą