Kiedy jakiś czas temu przebywałam w Wielkiej Brytanii, stołowałam się głównie we włoskich restauracjach i knajpkach 😉 Stąd też właśnie ta sałatka. Podobną jadłam na Wyspach. Bardzo mi posmakowała. Ostatnio robiłam dwa razy pod rząd, bo i gościom smakowała i mężowi, który jest typowym sałatkożercą 😉