Pani przewodniczka oprowadzająca nas po kolegiacie to skarbnica wiedzy i maszyna do wydawania słów.
Opowiada w takim tempie, że czasami nie byłam w stanie wyłapać serii szczegółów.
To było prawdziwe wyzwanie za nią nadążyć ale daliśmy radę.
Znajdowaliśmy się w Kolegiacie w Opatowie.
Zapraszam na opowieść.
ZOBACZ PRZEPIS