Nie wiem czy to mój organizm ma jakieś braki, które może uzupełnić ryba i jej właściwości, bo jak zauważyliście, to już trzeci przepis na rybę, z małym przerywnikiem, w krótkim odstępie czasu. To chyba mądry organizm, skoro tak daje znać… ? Dziś dla odmiany ryba z jeziora.