W tym roku wyjątkowo nie chce mi się robić ciężkich i ociekających tłuszczem pączków, oponek itp, więc poszłam na łatwiznę i z kawałka ciasta francuskiego nasmażyłam faworków. Zdaję sobie sprawę, że i one mają w sobie niemało kalorii, ale przynajmniej nie mam pęcherzy na palcach od uderzania wałkiem w ciasto