Listopad zrobił nam się tak ciepły, że za oknem lata robactwa tyle, ile w letnie, słoneczne wieczory. Aż strach otworzyć okno, że to wszystko zapragnie wlecieć do domu i zostać z nami na dłużej. Po wielu bezchmurnych dniach, ten tydzień przywitał nas sztormową pogodą, silnym wiatrem i intensywnym deszczem. A
ZOBACZ PRZEPIS