Kazimierz przywitał nas tłumami turystów i brakiem miejsc parkingowych. Ludzka rzeka przelewała się przez wąskie uliczki, a kierowcy gęsiego jeździli w kółko podziwiając tabliczki z napisem „zakaz wjazdu – brak … ZOBACZ PRZEPIS Kazimierz Dolny – koszmarpodróżnika