Mąkę z łubinu poznałam już dawno, gdy testowałam wszelkie dostępne mąki bezglutenowe. Używałam jej raczej w połączeniu z innymi mąkami, a potem kompletnie o niej zapomniałam. Jest trudno dostępna, i to był chyba najbardziej decydujący powód. Ostatnio jednak, eksperymentując z dietą niskowęglowodanową, powróciłam do tego cudownego wynalazku. Cudownego, gdyż pozwala