Zachciało mi się gulaszu, w którym byłoby więcej warzyw niż mięsa. Właściwie mógł to być bezmięsny gulasz, ale mój mięsożerca nie byłby zbytnio szczęśliwy. O męża trzeba dbać, bo głodny jest zmierzły. Dodałam do gulaszu irlandzkie kiełbaski, których nie znoszę, mogę się więc pogłaskać, jaka to dobra jestem.
Tak poważnie, to
ZOBACZ PRZEPIS