Tak, tak, Truskawkowe szaleństwo trwa. Wiem, wiem, sama mu ulegam. Jak chociażby wczoraj, kupiłam wczoraj 4,5 kilograma truskawek. Bardzo dorodnych, sprzedaje je ryneczku starszy pan. Prosto ze swojej działki, dorabia tak sobie do skromnej emerytury. Jego truskawki są słodkie i pyszne, jak poziomki. Wczoraj smażyłam więc konfitury. I mówiąc szczerze