Kocham te momenty, gdy mogę chociaż na chwilę wrócić w rodzinne strony i korzystać z ich dobrodziejstw. Zamiast biec do supermarketu i szybko załatwiać wszystkie obowiązki biorę koszyk i idę do ogrodu w poszukiwaniu skarbów. Tym razem zebrałam trochę malin, borówek, wzięłam jajka prosto z kurnika i zerwałam miętę.