Czyli jak Mikołaj zażarcie walczył w pewnym konkursie
Za oknem znowu sypał śnieg.
Delikatne białe płatki odbijały się delikatnie od szyby, by po chwili zsunąć się w dół na parapet i połączyć ze swoimi braćmi w białą, zwartą grudkę.
W pokoju ktoś był.
Widać
ZOBACZ PRZEPIS