Napisałam w tytule, że zupa jest zaskakująco smaczna, gdyż robiłam ją bez przekonania. Po pierwsze, bo nie jestem jakąś szczególną miłośniczką brokułów, a po drugie, bo nieszczególnie kokos mi pasował do tego warzywa. No ale postanowiłam zaryzykować. I było, wierzcie mi, warto. Sam pomysł na taką zupę gdzieś wygrzebałam w