To ciacho zachwyciło mnie jakieś parę lat temu i od razu poprosiłam o przepis, który leżał sobie do teraz, gdzieś między zeszytami, wśród innych kulinarnych receptur. Przy okazji, dzięki wielkie Marta po pierwsze za to, że je zrobiłaś i przyniosłaś wtedy do pracy..no i oczywiście, że podzieliłaś się przepisem.